Najskuteczniejsze narzędzie to sprzeciw wobec marketingu bezpośredniego (art. 21 ust. 2 RODO): po jego wniesieniu nadawca nie może już używać Twoich danych do reklamy. Jeśli dzwoni dalej, łamie prawo - a to najmocniejsza podstawa do zadośćuczynienia.
Wystarczy krótkie oświadczenie wysłane nadawcy - najlepiej e-mailem albo listem, żeby mieć dowód. Sprzeciw wobec marketingu bezpośredniego jest bezwzględny: administrator nie może go odrzucić ani ważyć z własnym interesem (art. 21 ust. 2 i 3 RODO). Przykładowa treść:
„Wnoszę sprzeciw wobec przetwarzania moich danych osobowych w celach marketingu bezpośredniego (art. 21 ust. 2 RODO) i cofam wszelkie zgody na kontakt marketingowy. Proszę o wskazanie źródła, z którego pozyskali Państwo moje dane (art. 15 ust. 1 lit. g RODO), oraz o potwierdzenie, że mój numer telefonu i adres e-mail zostały usunięte z baz marketingowych."
Zachowaj kopię wysłanego sprzeciwu i datę wysyłki.
Wtedy nadawca łamie prawo w sposób oczywisty: przetwarza dane mimo sprzeciwu (art. 21 ust. 3 RODO) i prowadzi marketing bez zgody (art. 398 ust. 1 Prawa komunikacji elektronicznej). Każdy kolejny telefon czy SMS po sprzeciwie warto udokumentować - to najsilniejsze sprawy o zadośćuczynienie. Zob. odszkodowanie za spam - kiedy i ile.
Prezes UKE - marketing bez zgody (art. 398 Prawa komunikacji elektronicznej); może nałożyć na nadawcę karę pieniężną. Prezes UODO - przetwarzanie danych bez podstawy prawnej, ignorowanie sprzeciwu albo żądania informacji (art. 77 RODO).
Obie skargi są bezpłatne, ale nie dają pieniędzy poszkodowanemu. Zadośćuczynienie i odszkodowanie zasądza wyłącznie sąd.
SMS-y z linkami „do dopłaty za przesyłkę", „blokady konta" czy „zaległej faktury" to zwykle próby wyłudzenia, nie marketing. Nie klikaj w link. Taką wiadomość można bezpłatnie przesłać na numer 8080 (CERT Polska), a jeśli doszło do straty - zawiadomić bank i policję.
Blokada numeru w telefonie pomaga doraźnie, ale nadawcy często dzwonią z wielu numerów. Skutek prawny ma dopiero sprzeciw skierowany do firmy, w której imieniu prowadzony jest marketing - to on zobowiązuje ją do zaprzestania i staje się dowodem, gdy kontakt trwa dalej.
Kancelaria prawna Prometheus Legal Office żąda zaprzestania marketingu i dochodzi zadośćuczynienia za SMS-y, e-maile i telefony bez zgody. Jedynym kosztem klienta jest opłata sądowa od pozwu - tylko gdy sprawa trafi do sądu. Wynagrodzenie: 50% + VAT wyłącznie od kwot, które nadawca faktycznie wypłaci.
Materiał opracowała radca prawny Iwona Rohloff · Stan prawny na 13 października 2026 r.